I wychodzi na to, że w nowy rok wejdę, a raczej wtarabanię się z całą pompą. Na sam początek roku mam: zrobić logo na polską stronę RoF oraz pliki tła; zbudować ową stronę; przenieść forum na inny serwer; poszukać klubów, gdzie Sebastien mogliby wystąpić; zrobić stronę dla zespołu Luci; zorientować się w przepisach odnośnie działalności gospodarczej; zapisać się na krav magę; pobuszować po stadninie Falco jako "przynieś, podaj, pozamiataj"...
A ponadto chciałabym: w końcu zacząć grzebać z robieniem biżuterii (najpierw sobie); zapisać się na trzytygodniowy kurs rysunku; znaleźć lepszą pracę; zacząć uczyć się włoskiego; odwiedzić koleżankę w Pradze...
No dokładnie. Zostało już mniej niż trzy tygodnie do Gwiazdki, a mnie ogarnęła jedna wielka niemoc. Innymi słowy: so much to do and so little time...
Muszę W KOŃCU posprzątać bałagan w pokoju, bo przestałam już ogarniać co gdzie jest; wrzucić ciuchy do pralki. Poszukać prezentów dla rodzinki (a jak wypłata przyjdzie je kupić); skombinować sobie nowy portfel i torebkę, bo coś ostatnio obcy ludzie za bardzo się nimi interesują; przygotować Amitielowe ciacho...
Jakoś mi wyleciało pisanie nowych postów tu... Chyba za dużo się działo. Ale po kolei. W pracy powoli się normuje sytuacja. Naprawili nową(sic!) nagrzewnicę - musiała się Państwowa Inspekcja Pracy i klientka (serdecznie dziękuję w imieniu wszystkich kasjerek!!) zainteresować, żeby fachowa firma doszła do tego jak się ich sprzęt montuje -.- Nadal jest zimno i czasami w kurtkach trzeba siedzieć, ale tego już nie przeskoczymy. Ze względu na lokalizację, niemożliwe jest zrobienie wiatrołapu i w godzinach największego ruchu drzwi są praktycznie non stop otwarte.Ale! Jest już cieplej.
Doszłam do siebie już po chorowaniu. Nadal mi czasem zatoki się odzywają, ale to ma już podłoże alergiczne.
Święta idą, więc będziemy mieli zapieprz jak zaraza, ale... Oprócz wypłaty dostajemy co roku paczki i bony. Czyli: torba sportowa (lub plastikowy pojemnik) - duże, żeby nie było, a w nich: kawa, herbata, ptasie mleczko, paczka (prawie pół kilo) pierników. A dodatkowo w zeszłym roku jeszcze: książka kucharska, rodzynki (paczka pół kilowa), smyczka i kartka z życzeniami od zarządu. Jakby tego było mało, osoby, które mają dzieci też dostają paczki dla nich - trochę mniejsze, ale za to jedna paczka na jedno dziecko ;) A dodatkowo to jeszcze dostajemy 300zł do wykorzystania na zakupy w tej Biedronce, w której pracujemy. Większość zakupów żywnościowych na święta z tego kupuję. W zasadzie tylko pojedyncze produkty muszę kupić gdzie indziej ;)
Dodatkowo zasłuchuję się w nowym albumie Nightwisha. Jak do tej pory, jest to NAJLEPSZY ich album (tak, wliczając w to albumy z Tarją).
Jeden z moich ukochanych utworów:
Poza tym, zaczynamy walkę o odzyskanie starego forum :)
PS. Następny zlot będzie z udziałem Toma Hessa! :D