piątek, 26 sierpnia 2011

Dzień jakich mało... :)

Ojoj... Daaawno nie miałam tak udanego dnia. Pominąwszy, że musiałam wstać po 5-tej, i fakt, że w ciągu 7 dni wyrabiam 61h BEZ dnia wolnego to...

Rumak zwany Anim oraz Rosomaczek poprawili mi skutecznie humor. Fakt, że sam fakt znalezienia się nad jeziorem mi pomógł, to chłopaki jeszcze skutecznie mnie rozśmieszali. A tekst Aniego do Rosomaka: "Weź rozstaw nogi, bramka będzie!!" powalił mnie z kwikiem na łopatki. Jak również powrót z Rosomakiem grającym na frisbee w siatce foliowej (robiło za tamburyno) i Anim na butelce po wodzie (bębenek) przy wtórze ichniego "ayeeeeeaaaeeee" był po prostu epicki!! 
Eeech, Rusałka... :D 

PS. Poszła płatność do NB :) 

1 komentarz:

  1. Coraz bardziej czuje, że powinnam przenieść się do Poznania. Te wasze pewrwersje... xD Noż kurna, zazdroszczę xD
    O, to koszulkę mi przywieziesz w darze :P Z Even weźcie swoje, to porobimy sobie rhapsodiowe focie.
    W dodatku hasło do wpisania mam "exessess" co mi się kojarzy z ekscesami.

    OdpowiedzUsuń