środa, 24 sierpnia 2011

On the way to, on the way to, on the way to... FALCO!!

Jak ja lubię takie planowanie!! :D Ale do rzeczy. 16 września nastąpi pierwszy najazd (mój) na Wrocław. Wstępnie pociąg i cena biletu ogarnięta, więc o ile za dużo się nie zmieni to po 15-tej zaczniemy okupiwać i majndfaczyć Breslau. W programie:
  • gorszenie moherów,
  • włóczenie się (czytać: zwiedzanie),
  • obgadywanie chłopaków z RoF.
Po tymże czasie, mła się przekształci (chwilowo!!) w kobietę i uwarzy Magiczne Jadło czyli zrobi swoje spaghetti (jeśli dziewczyny wyrażą chęć, to nawet mogę zrobić zupę toskańską pomidorowo-chlebową;) ).

A na sam koniec najlepsze: babskie pogaduchy i... Opowiadanie o dwóch gejach: pegazie i jednorożcu!! :D

Evenmori!! Upewnij się kochana, że będziesz miała ranne zmiany albo wolne piątek i sobotę (rano). :D Z Lubym jesteście oboje mile widziani!! :D

Rano (albo jeszcze w nocy) nesia odjedzie dalej ratować Algalord i polować na smoki. Ergo: ruszy na ślub kuzyna do Krakowa i sprawdzi, czy w końcu smokowi jaja urosły :D

Poprzednio miał jakieś zalążki:

4 komentarze:

  1. Even, potwierdzam! :D Łiii!
    Nes, czemu tak szybko chcesz uciekać? :<

    Znowu mi nie chce dodawać komentarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. No bo ślub w sbotę 17-tego :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Postaram się sprawdzić co i jak i w sposób odpowiedni zameldować ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dopiero spojrzałam na tytuł notatki i takie dziwne parsknięcie przeszyło nocną ciszę...

    OdpowiedzUsuń