Oj, jak ja bym chętnie sobie popisała! Sęk w tym, że wena moja, zwana Evenmori ma przymusowy odwyk od komputera i nie mam za bardzo pomysłu, co w jakie słowa ująć. Ani jak rozwinąć akcję... ;C Bo ogólnie rzecz biorąc, to zarys historii mam. Problem siedzi w tym, co wyżej napisałam ora w tym, jak skonstruować własne wyobrażenie świata...
Jakieś rady, pomysły, kopniaczki, natchnienia? Anything?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz