wtorek, 4 października 2011

I get the hang of this...

Zaczyna mnie to pisanie na poważnie wciągać. Ogólna koncepcja cały czas się rozwija, w efekcie czego muszę napisać pre-prolog :P Innymi słowy: wróciłam z nocki i natychmiast rypnęłam się spać. Sęk w tym, że pojawił się kolejny pomysł. "E" - myślę sobie -"spiszę to jak wstanę".Ehe, jasne. Po 15 min wiercenia się w łóżku, wstałam, capnęłam zeszyt i spisałam. Ofc, natychmiast po spisaniu zasnęłam... xD 

Laseczki, a co u was? 

Even, na pewno nie dasz rady wpaść na zlot? Zaczynamy dopiero po 18-tej...

3 komentarze:

  1. Niestety nie mogę, znaki na niebie ułożyły na kształt wielkiego wozu, a co za tym idzie-jakaś wielka siła ma zamiar rozjechać moje plany! A tym planem jest zlot... Dodatkowo wypadlo mi to, że na uczelnię muszę pojechac, by wystawić wniosek o przyznanie stypendium naukowego-wiem kujon ze mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. E, aż tak źle? Ale my będziem do 5 rano siedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  3. A teraz mam dylemat jak ma wyglądać ta moja pisanina... Coraz więcej pomysłów i za chiny nie mam pojęcia, jak to poukładać

    OdpowiedzUsuń